Blokery dojrzewania

Jest to rodzaj całkowicie odwracalnej formy leczenia, która tymczasowo powstrzymuje dojrzewanie organizmu. W momencie zaprzestania ich przyjmowania naturalne procesy ulegają wznowieniu.

Ilustracja: blokery dojrzewania

Komu zapisuje się blokery?

Blokery z założenia przepisuje się dorastającej młodzieży w celu opóźnienia dojrzewania. Nie otrzymują ich natomiast ani małe dzieci, ani osoby dorosłe. Nie ma uniwersalnego konsensusu wśród lekarzy, kiedy dokładnie należy zacząć ich podawanie1. Najczęściej proces ten zaczyna się już w drugiej fazie skali Tannera, czyli dla dziecka oznaczonego przy narodzinach jako chłopiec nie wcześniej niż w 9-11 roku życia, a dla dziecka, które przy narodzinach zostało oznaczone jako dziewczynka – w 10-11,5 roku życia.

Część lekarzy jest zdania, że podawanie blokerów w kolejnych fazach skali Tannera nie ma zastosowania. Jednakże spora część specjalistów podaje blokery, ponieważ powstrzymują one kolejne fazy dojrzewania, choć nie cofną tych, które nastąpiły przed ich wprowadzeniem. Sytuacja ta może mieć miejsce np. gdy dziecko trafiło pod obserwację lekarza dość późno i nie ma jeszcze pełnej diagnozy, przez co nie można podjąć decyzji o podawaniu hormonów. Tak czy inaczej, jest to jedynie rozwiązanie tymczasowe i prędzej czy później pacjent przechodzi na właściwą terapię hormonlaną lub rezygnuje z leczenia, co powoduje wznowienie naturalnego dojrzewania.

Dlaczego stosuje się blokery?

Podstawowym zadaniem blokerów jest kupienie dodatkowego czasu na upewnienie się w diagnozie dziecka, nie rozpoczynając przy tym jeszcze terapii hormonalnej. Zdejmujemy też z dziecka presję powodowaną szybko zmieniającym się organizmem i dajemy mu możliwość swobodnego odkrywania siebie i swojej tożsamości.

Dzięki podawaniu blokerów poprawia się zdrowie psychiczne dzieci cierpiących z powodu dysforii, a także zmniejsza się ryzyko wystąpienia wśród nich depresji, stanów lękowych i samookaleczania2. Dobrostan psychiczny dzieci, u których włączono terapię w formie blokerów dojrzewania, wraca do poziomu ogólnej populacji3. Stosowanie ich nie tylko ułatwia im funkcjonowanie w grupach rówieśniczych, ale może też zapobiec przyszłej potrzebie zabiegów chirurgicznych, które bywają drogie i intruzywne.

Czasem spotyka się tezę, że dzieciom, które nie identyfikują się z płcią nadaną przy urodzeniu, należy „pozwolić” na dojrzewanie i to „wyleczy” ich z odczuwanej dysforii. Ta teza jest błędna. Blokery podawane są, kiedy dziecko wejdzie już w okres dojrzewania i odczuwa pierwsze zmiany w organizmie. Jeśli już na tym etapie czuje się z nimi źle, z czasem najprawdopodobniej będzie tylko gorzej.

Istnieje oczywiście możliwość, że dyskomfort dziecka nie wynikał z transpłciowości i wyrośnie z tego - w każdej chwili takie dziecko może zrezygnować z przyjmowania blokerów i dorosnąć naturalnie, zgodnie z nadaną przy urodzeniu płcią, a więc blokery zmniejszają ryzyko ew. detranzycji, która mogłaby nastąpić wyniku zbyt pochopnego podania hormonów.

Badania dowodzą, że wiele dzieci żałuje, że nie miało możliwości skorzystania z blokerów. Badanie przeprowadzone na 20 619 osobach wykazało znaczący spadek ryzyka samobójstwa u osób, które otrzymały blokery dojrzewania, względem tych, które dorastając, chciały je otrzymywać, ale nie miały do nich dostępu4. Główny autor badania, dr Jack Turban, psychiatra rezydujący w Harwardzkiej Szkole Medycznej, komentuje, że dokłada się ono do "rosnącej bazy dowodów sugerujących, że opieka medyczna opierająca się na wspieraniu odczuwanej płci, łączy się z lepszym zdrowiem psychicznym w dorosłym życiu" oraz że "z pewnością stanowi argument przeciwko wprowadzającym w błąd sugestiom, że taka opieka jest szkodliwa i powinna zostać prawnie zakazana".

Jak właściwie działają?

Podawany bloker (syntetyczna gonadoliberyna, czyli hormon uwalniający gonadotropinę) zatrzymuje produkcję hormonów LH i FSH. Gdy poziom LH/FSH spadnie, organizm przestaje produkować testosteron i estrogen. Blokery są dostępne w formie zastrzyków, implantów lub sprayu do nosa.

Efekt brania blokerów widać po 2-4 tygodniach i podawanie ich jest odwracalne w 100%. Po odstawieniu blokerów, organizm wraca do „normalnego” funkcjonowania w ciągu 6 miesięcy.

Co na ten temat mówią lekarze?

Norman Spack, bostoński pediatra-endokrynolog, który stosuje w leczeniu blokery dojrzewania od 1998 roku, twierdzi, że w ten sposób ratuje życia5.

Z doświadczenia wiemy, że blokery dojrzewania są bezpieczne i skuteczne, a ich działanie jest całkowicie odwracalne, więc korzyści znacznie przewyższają wszelkie ryzyko. Udostępnianie ich w takich okolicznościach nie stanowi żadnego problemu

skomentowała dla CNN dr Michelle Forcier, pracująca z osobami transpłciowymi profesor pediatrii z Warren Alpert Medical School of Brown University w Providence w stanie Rhode Island6.

Światowe Towarzystwo Profesjonalistów dla Zdrowa Osób Transpłciowych (WPATH) i inne organizacje (EPATH, USPATH, AsiaPATH, CPATH, AusPATH, and PATHA) rekomendują, aby zdolność dziecka do wyrażenia zgody na leczenie była oceniana indywidualnie przez lekarza, a nie przez sądy. Nie zgadzają się z twierdzeniami sugerującymi, że leczenie osób transpłciowych jest inne niż w przypadku osób cispłciowych i wymaga oddzielnych regulacji prawnych. Wyrażają też silne obawy, że opatrzenie takiego leczenia dodatkowymi wymogami prawnymi może powodować bariery na drodze do leczenia, które są kosztowne, niepotrzebnie odstraszające i z natury dyskryminujące7. Leczenie za pomocą blokerów dojrzewania popierane jest także przez Amerykańskie Towarzystwo Endokrynologiczne oraz Amerykańską Akademię Pediatryczną8.

Czy blokery dojrzewania są eksperymentalną lub potencjalnie szkodliwą terapią?

Choć panika związana z leczeniem transpłciowości, szcególnie wśród dzieci, jest jednym z nowszych wynalazków prawicowej propagandy, sama terapia jest bardzo stara i dobrze przebadana. Blokery dojrzewania stosowane są z powodzeniem w przypadku młodzieży doświadczającej dysforii już od lat 90.9, a w leczeniu innych problemów hormonalnych były wykorzystywane na przestrzeni ostatnich 40 lat.

Królewskie Kolegium Psychiatrów od 1998 roku zaleca opóźnienie dojrzewania u młodzieży, która doświadcza silnej i uporczywej "identyfikacji z przeciwną płcią" oraz cierpienia związanego ze zmianami w ciele wynikającymi z dojrzewania.

Obecnie podawanie blokerów w diagnostyce transpłciowości jest podstawową ścieżką medyczną w USA, Australii, Kanadzie i wielu krajach Europy.

Do dziś nie ma żadnych danych sugerujących szkodliwość tymczasowego podawania blokerów. Choć raport z 2015 roku sugeruje, że mogą przyczyniać się do zmniejszania gęstości kości, badania pokazują, że po wdrożeniu terapii hormonalnej zgodnie z płcią odczuwaną gęstość kości wraca do normy. Jak każda forma leczenia wymaga więc monitorowania stanu zdrowia przez odpowiednich lekarzy, ale przeprowadzona poprawnie nie ma żadnego negatywnego wpływu na dorastanie i dorosłe życie pacjenta.