27 sty 2021

Transpłciowa młodzież w szkole

Ten wpis jest w dużym stopniu kierowany dla nauczycieli, ale nie tylko. Znajdziesz w nim informacje na temat potrzeb transpłciowej młodzieży w szkole, trudnych sytuacji z jakimi się zmaga, ale przykłady rozwiązań i podpowiedzi. W zależności od preferencji, możesz zapoznać się tutaj z tekstowym podsumowaniem, załączonymi materiałami wideo, a nawet znaleźć gotowe poradniki do zapoznania się czy wydrukowania i zaniesienia do szkoły.

Przede wszystkim: brak obojętności

Transpłciowa młodzież w środowisku szkolnym potrzebuje aktywnych sojuszników, do których może się zwrócić o pomoc i wie o tym. Sama obojętna tolerancja to zdecydowanie za mało, żeby móc się dumnie nazwać "sojusznikiem". Największą udręka trans dzieciaków w szkole są nauczyciele, którzy aktywnie je zwalczają, upokarzają i przy każdej okazji udowadniają kim mają, być przy całej klasie. Takie osoby nie przyjdą na warsztaty, nie przeczytają poradnika ani nie postanowią się z własnej inicjatywy doedukować. Dlatego tak ważna jest aktywna postawa sojuszników i rzeczywiste wsparcie, bo dziecko w takiej nierównej konfrontacji z osobą posiadającą nad nią władzę nie ma żadnych szans.

Dlatego właśnie tak ważne jest, żeby dzieci wiedziały, że jesteś ich sojuszniczką, osobą do której mogą przyjść i porozmawiać gdy mają problem, gdy czują się z czymś niekomfortowo lub też inny nauczyciel zwyczajnie je prześladuje. Żeby wiedziały, że staniesz w ich obronie, a nie po stronie nauczyciela, dorosłego. Statystyki są nieubłagane - w całym społeczeństwie, w tym wokół Ciebie są osoby LGBT+. W miarę postępowania otwartość i bezpieczeństwa społeczeństwa wydaje się, że takich osób jest więcej, do tego stopnia, że niektóre osoby o prawicowych poglądach snują nie mające nic wspólnego z nauką wizje o "tęczowej zarazie" - w dosłownym tego rozumieniu. Rzeczywistość jest jednak dużo prostsza:

Warto nad tym popracować, bo bez tej atmosfery bezpieczeństwa i zaufania wokół siebie najprawdopodobniej nigdy nie dowiesz się o problemach swoich uczniów LGBT+, nie będziesz więc też w stanie im pomóc.

Słowo potężniejsze od miecza

Najczęstsze szkolne problemy zgłaszane przez transpłciowe dzieci i młodzież są natury językowej. To właśnie tym narzędziem są najsilniej krzywdzone i na tej płaszczyźnie potrzebują najwięcej wsparcia.

Za: Stanowisko PTS ws. sytuajci społecznej, zdrowotnej i prawnej osób transpłciowych:

Na jakość życia osób transpłciowych silnie wpływa sposób, w jaki odnoszą się do nich inni [10]. Ich doświadczenia w relacjach społecznych wyraźnie pokazują, jak ważne jest poszanowanie potrzeby każdego człowieka, by zwracano się do niego zgodnie z przeżywaną tożsamością, w tym tożsamością płciową. Dotyczy to między innymi przyjętej przez daną osobę formy imienia, form rodzajowych wypowiadanych wobec niej zdań, a także zwracania się do niej zwrotami typowymi wobec płci, w której psychologicznie funkcjonuje [9].

Wiąże się z powyższym także postulat akceptacji funkcjonowania każdej osoby w określonych rolach płciowych w sposób przez nią preferowany, zgodny z jej potrzebami, a także umożliwienia każdemu wyrażania i określania swoich oczekiwań w tym zakresie [8,9].

Zagadnienia te wymagają szczególnego uwzględnienia przez osoby zajmujące się pomaganiem, ale także te grupy zawodowe, które kształtują język debaty publicznej, jak dziennikarze, prawnicy, czy politycy.

Nauczyciele bardzo często nie chcą się posługiwać poprawnym imieniem czy zaimkami z którymi uczeń czuje się komfortowo, złośliwie podkreślają deadname, a bywa też, że wyświetlają e-dziennik z danymi ucznia na projektorze, aby go jeszcze bardziej upokorzyć. Tego typu skrajne sytuacje łamią oczywiście przepisy RODO i dyrektor szkoły ma obowiązek interweniować. Jeśli masz podejrzenia, że pracownik szkoły niepoprawnie obchodzi się z Twoimi danymi osobowymi, możesz zapoznać się a następnie odwołać do poradnika na temat ochrony danych osobowych w szkole.

Używanie poprawnego imienia i zaimków redukuje depresję oraz ryzyko samobójstw12 wśród osób transpłciowych, dlatego należy unikać stosowania określeń i danych z którymi uczeń czuje się niekomfortowo i ograniczyć je do niezbędnego minimum. W sytuacji, gdy do szkoły przychodzi nowe ucznium i na starcie dostajemy informację od rodziców, że posługuje się innymi danymi niż w dokumentach, reszta uczniów nie musi o tym wiedzieć. Pomoże to uniknąć nieprzyjemnych sytuacji i nękania.

Dobrą praktyką jest danie nowym uczniom możliwości podzielenia się swoimi zaimkami i preferowanym imieniem na początku nauki, jednak dużo osób trans nie odważy się wyjść z taką inicjatywą w nowej szkole, bez uprzedniego wybadania gruntu. Jeśli przedstawiając się klasie poinformujesz o swoich zaimkach, wyślesz jasny sygnał, że jest na to otwartość i inne osoby mogą zrobić tak samo.

Niektóre osoby też rozdają na początku pierwszej lekcji kartki na których uczniowie mogą się podzielić takimi informacjami jak preferowane imię, zaimki i czy stosować się da nich przy innych czy nie, ponieważ niektórzy uczniowie mogą nie czuć się komfortowo dzielić się takimi informacjami przy całej klasie.

Dlaczego to takie ważne?

Usilne, celowe używane błędnego imienia i zaimków, stanowi formę przemocy. Świetnie opisuje to osoba prowadząca bloga lingwoholik.pl:

Celowe misgenderowanie to forma przemocy. Język jest potężnym narzędziem i może wyrządzać krzywdę psychiczną i jako element kultury przemocowej prowadzić do fizycznego zagrożenia życia.

Osobom, których tożsamość płciowa jest zgodna z płcią biologiczną i kulturową, może wydawać się to błahe, ale przeprowadźmy krótkie ćwiczenie na empatię:

Wyobraź sobie, że masz na imię Karolina, takie imię widnieje w stopce Twojego maila, w całej wiadomości cały czas stosujesz formę żeńską czasowników i przymiotników. Będę wdzięczna, skonsultowałam, widziałam, sprawdziłam… Po czym dostajesz odpowiedź na maila ze zwrotami typu „Panie Karolu”, Dziękuję za Pańską wiadomość”. Ok, może ktoś przeoczył, szybko czytał maila, zdarza się. Ale i tak masz takie nieprzyjemne uczucie, że ktoś ma gdzieś to, kim, jesteś i źle się do Ciebie zwraca.

A teraz wyobraź sobie, że ktoś to robi celowo przez całą resztę Waszej komunikacji. A teraz wyobraź sobie, że robi to ktoś na żywo, celowo i jeszcze Ci wmawia, że ma rację, bo według niego jesteś Karolem. A teraz krok dalej: wyobraź sobie, że robi to większość ludzi wokół Ciebie, zarówno obcych jak i bliskich. Takich, które wiedzą, że Cię to rani, ale uznają, że świadomość tego, jakie masz genitalia, daje im prawo do używania innej formy.

Gdy osoba informuje Cię o swojej tożsamości

Jeśli dziecko outuje się już w trakcie nauki, warto docenić zaufanie. Bardzo często taka osoba jest dopiero w trakcie odkrywania siebie, nie musi jeszcze wszystkiego rozumieć i może też nie być pewna jakie właściwie ma w związku z tym potrzeby. Zawsze dobrym pomysłem jest zapewnienie o swoim wsparciu i zapytanie czy oczekuje czegoś konkretnego, ale nie powinniśmy nic narzucać ani rzucać się do konkretnych procedur "automatycznie" - nie wiemy na ile taka osoba jest gotowa ani czy czuje się komfortowo z wyoutowaniem przed innymi.

Wsparcie wychowawcy

Jako wspierający wychowawca, możesz zaoferować uczniowi przeprowadzenie rozmowy z nauczycielami lub klasą, aby poinformować o zmianie i podpowiedzieć jak powinni się zachować w nowej sytuacji. Uczniowie bardzo często pytają na grupach wsparcia, czy istnieje możliwość zmiany imienia w dzienniku, aby nauczyciele nie wyczytywali ich danych przy całej klasie. Choć przepisy nie przewidują takiej możliwości, zdarzają się wychowawcy oraz dyrektorzy, którzy uznają dobrostan ucznia za priorytetowy, w związku z czym poprawiają imię w dzienniku (np. przez dopisanie ołówkiem), a czasem nawet wystawiają poprawioną legitymację szkolną, co ratuje od wielu traum i nieprzyjemności np. gdy wygląd ucznia nie wskazuje na nadaną przy urodzeniu płeć.

Pamiętaj, że w momencie generowania trwałych dokumentów, w e-dzienniku muszą się znajdować dane zgodne z sytuacją prawną ucznia. Nawet jeśli uczeń zmieni prawnie imię w trakcie uczęszczania do szkoły, wystawione już dokumenty nie podlegają korekcie3. Wyjątek od tej reguły stanowi jedynie sytuacja, gdy osoba dokona korekty płci metrykalnej i zmieni się również jej PESEL.

Niezależnie od tego jakie dane zapisane są w dzienniku, nie musimy przecież ich wyczytywać na głos. Nie jest niczym zaskakującym, gdy nauczyciele zwracają się do uczniów zdrobnieniem imienia czy wręcz pseudonimem, czemu więc robić wyjątek i upierać się przy pełnych formalnościach w przypadku uczniów transpłciowych? Nader często niestety zdarzają się nauczyciele, którzy twierdzą, że "nie mogą" zwracać się do uczniów zaimkami o które są proszeni. Oczywiście nie jest to prawdą. Warto w takiej sytuacji powiedzieć "sprawdzam" i poprosić o uzasadnienie wraz z wskazaniem podstawy prawnej.

Dlatego też wymagania od uczniów dodatkowych zaświadczeń np. od lekarza prowadzącego, psychologa czy terapeuty, tylko po to, aby zgodzić się na posługiwanie się językiem z którym będzie czuć się komfortowo, jest zbędną formalizacją i medykalizacją zwykłej ludzkiej uprzejmości. Niemniej jednak, niektórych upartych nauczycieli udaje się za pomocą takiego zaświadczenia przekonać, jeśli więc inne metody zawiodły - warto spróbować.

W skrajnej sytuacji można również spróbować zwrócić się do publicznej poradni psychologiczno-pedagogicznej właściwej do rejonu szkoły z prośbą o wydanie orzeczenia o potrzebie kształcenia specjalnego. Dyrektor szkoły wraz z nauczycielami ma wtedy obowiązek dostosować sposób organizacji zajęć szkolnych do wskazań zawartych w tym dokumencie oraz potrzeb ucznia.4 W razie nie wywiązywania się z tego obowiązku, następnym właściwym krokiem byłaby już interwencja właściwego terytorialnie kuratora oświaty. Niestety trudno przewidzieć, czy lokalna poradnia psychologiczno-pedagogiczna oraz kurator posiadają aktualną wiedzę na temat potrzeb transpłciowych uczniów i rzeczywiście staną po stronie ucznia.

Bardzo ciężko jest wygrać w pojedynkę ze złośliwym nauczycielem. Jeśli klasa jest pozytywnie nastawiona do transpłciowego ucznia, warto poprosić ją o wsparcie. Jeśli co i raz inny uczeń poprawi nauczyciela używającego złego imienia, a może nawet przewodnicząca klasy wstawi się za osobą w imieniu całej klasy, tak nauczyciel z pewnością będzie czuć mniej pewnie. W skrajnych sytuacjach może się okazać konieczna interwencja rodziców lub dyrektora szkoły.

Warunki w szkole

Trans uczniowie mogą czuć się niekomfortowo z przebieraniem się na WF z innymi uczniami nadej płci lub w ogóle przy innych osobach. Może to wynikać z dysforii płciowej, rozpoczętej już tranzycji lub też zwyczajnie poczucia inności. Czasem tego typu dyskomfort może też być efektem gnębienia przez innych uczniów.

W idealnym świecie uczeń powinien mieć możliwość samodzielnego wyboru szatni czy ubikacji w której czuje się bezpiecznie i komfortowo. Czasami jako kompromis oferuje się takiemu uczniowi oddzielną szatnię i ubikację, lub pozwala się przebierać po pozostałych uczniach. W rzeczywistości, szczególnie w przypadku osób binarnych (dziewczyna lub chłopak, ale nie pomiędzy), jest to po prostu trochę inna forma dyskryminacji. Jest ona jednak trochę usprawiedliwiona w warunkach polskich szkół, gdyż czasami może to być faktycznie najbezpieczniejsze rozwiązanie. Niezależnie od tego na jaki wariant zdecyduje się szkoła, ważne, żeby przede wszystkim zapytać osobę bezpośrednio zainteresowaną jak z daną opcją się czuje i czy w ogóle oczekuje jakichkolwiek zmian.

Jak rozmawiać o transpłciowości w szkole?

Jeśli uczysz WdŻ, jesteś wychowawcą, albo po prostu chcesz poruszyć na lekcji temat transpłciowości, możesz skorzystać z materiałów przygotowanych w ramach następujących projektów:

Widoczność i reprezentacja

Jeśli społeczeństwo nas wymazuje, ignorując osoby takie jak my na przestrzeni historii oraz pokazując nam w mediach i kulturze jedynie osoby cishetnormatywne, nabieramy poczucia, że coś jest z nami nie tak. Brak pozytywnych wzorców, przykładów osób "takich jak ja" utrudnia zdrowy rozwój uczniów, odbiera pewność siebie i przyczynia się do depresji. Bardzo ciężko jest odkrywać siebie w atmosferze w której osoby takie jak my są stygmatyzowane lub przemilczane. Będzie to stanowić w przyszłości źródło zinternalizowanej transfobii - poczucia, że bycie "kimś takim jak ja" jest czymś złym i wyparcia. Wielu uczniów z tego powodu zaczyna rozumieć swoją tożsamość lub orientację dopiero po szkole, nierzadko dużo później.

Dlatego tak ważne jest, żeby uczniowie mieli poczucie, że szkoła jest miejscem, gdzie bezpiecznie mogą być sobą. Stąd inicjatywy takie jak Tęczowy Piątek czy warsztaty antydyskryminacyjne dla nauczycieli i uczniów. Mało co natomiast da uczniom większe poczucie pewności siebie niż uwzględnienie postaci queerowych w ramach prowadzonego przez siebie przedmiotu. Jasne, warsztaty antydyskryminacyjne mogą poprawić sytuację ucznia i sprawić, że poczuje się bezpieczniej, ale jeśli w trakcie zwykłej, codzinnej lekcji natknie się na postać "taką jak ja" potraktowaną jak każda inna osoba, pomoże mu się również czuć normalną osobą. To jest coś, czego nie dadzą żadne warsztaty. Może warto więc np. przy okazji Pułaskiego na historii wspomnieć, że najprawdopodobniej był osobą interpłciową, a na polskim poczytać poezję Piotra Własta, transpłciowego pisarza z okresu Młodej Polski? Osoby LGBT+ istniały od zawsze, nawet jeśli nie istniały na nie określenia. Bez problemu znajdziesz je w kontekście każdego przedmiotu, choć czasem trzeba się trochę postarać i przedzierać między wierszami cenzury.

Szkolne doświadczenia osób trans

Jeśli wolisz formę audio-wideo lub po prostu chcesz się zapoznać z doświadczeniami poszczególnych uczniów, zapraszam do obejrzenia następnujących materiałów:

Tash: Transpłciowość i niebinarność w szkole

Tomasz: Film dla nauczycieli

Nataniel: o byciu trans w szkole

Natan: o byciu trans w szkole

Dodatkowe materiały