23 gru 2021

Jak przetrwać terapię konwersyjną?

9 porad dla osób niecisheteronormatywnych

Terapia konwersyjna jest niesamowicie szkodliwa dla zdrowia psychicznego osób niecisheteronormatywnych. Tego typu procesy mają na celu „wyleczenie” osoby z transpłciowości czy homoseksualności. Ich brak skuteczności, nieetyczność i wyrządzane na psychice szkody zostały potwierdzone przez organy Unii Europejskiej,1 Światową Organizację Zdrowia,2 a także Polskie Towarzystwo Seksuologiczne.3 Artykuł jest transkrypcją wideo dwójki transpłciowych aktywistów, Erica Tannehilla i Kayley Whalen, w którym opowiadają oni o różnych technikach oporu opracowanych w kooperacji z ekspertami w dziedzinie psychologii przesłuchań z użyciem technik wykorzystywanych przez amerykańskich jeńców wojennych.

W Polsce terapia konwersyjna może być wykorzystywana głównie przez terapeutów czy osoby duchowne związane z Kościołem Katolickim, lecz rady zawarte w artykule przydadzą się też do przeżycia terapii prowadzonej przez pozbawionych aktualnej wiedzy i transfobicznych specjalistów.

Nietolerancyjni rodzice transpłciowej młodzieży komunikują się poprzez Internet i pomagają sobie w znalezieniu terapii konwersyjnej dla swoich dzieci. Naszym celem w tym artykule jest danie niecisheteronormatywnej młodzieży narzędzi potrzebnych do skutecznej ochrony własnego zdrowia psychicznego.

Co chce Ci zrobić terapeuta zajmujący się terapią konwersyjną

Terapeuci konwersyjni występują w kilku wariantach. Niektórzy próbują przekonać cię, żebyś przestał być trans, bo to grzech, inni uważają z kolei że transpłciowość musi wynikać z jakiejś traumy, czy zinternalizowanej mizoginii (czyli silnej niechęci, uprzedzenia do kobiet). Są też tacy, którzy spróbują Cię przekonać, że nieleczone poczucie dysforii płciowej to coś, z czym trzeba nauczyć się żyć, bo dzięki temu masz stać się lepszą osobą.

Na początku jednak będą udawać, że są po Twojej stronie, że jesteś przez nich akceptowan_, a cały proces wynika z troski. Celem tej retoryki jest skłonienie Cię do rozmowy, a następnie wykorzystanie wszelkich przekazanych informacji w celu zranienia, zawstydzenia lub podważenia Twojego poczucia rzeczywistości — wszystko, by tylko doprowadzić Cię do posłuszeństwa. Ich ostatecznym celem jest wzbudzenie w Tobie wątpliwości bądź skierowanej do siebie nienawiści na tyle silnej, byś porzucił_ swoją tożsamość płciową i zarzucił_ plany dotyczące tranzycji. Chcą, abyś uwierzył_, że jest to najlepsze rozwiązanie zarówno dla Ciebie jak i Twojej rodziny.

Skąd pochodzą używane przez nas techniki oporu?

Omawiane przez nas sposoby na przetrwanie wywodzą się z doświadczenia amerykańskich jeńców wojennych i tego, jak uczono ich radzenia sobie z przesłuchaniami przez wrogie siły. Terapię konwersyjną łączy wiele podobieństw z tzw. stylem przesłuchań na dobrego i złego policjanta, powszechnie uznawanym za bardzo skuteczny. Zarówno w przypadku terapii konwersyjnych, jak i sytuacji w obozach jenieckich znajdujesz się w sytuacji przesłuchiwania wbrew własnej woli i potencjalnej kary za nieodpowiednie zachowania i wypowiedzi. W przypadku jeńców było to przeniesienie do obozu o gorszych warunkach, w naszym przypadku mogą być to, poza zmuszeniem do terapii, rzeczy takie jak kolonie modlitewne, czy egzorcyzmy.

Wiemy, że to wszystko jest mega przytłaczające. Ale pamiętaj — Twój terapeuta nie może Cię pobić czy skazać na śmierć, tak jak robiono to żołnierzom. Sesje trwają tylko po godzinie, nie ciągną się dniami. Ponadto, ich głównym celem jest działalność zarobkowa. Różnice te możemy wykorzystać w celu zwiększenia naszej przewagi.

Jaki jest w tym Twój cel?

Celem numer jeden powinna być ochrona swojego stanu psychicznego. Terapia konwersyjna koniec końców sprowadza się do próby zdobycia Twojego zaufania przez kompletnie nieznaną, opłacaną przez Twoich rodziców osobę, która dąży do podjęcia za Ciebie decyzji kim naprawdę jesteś. Dla takich terapeutów jedynym akceptowalnym rezultatem terapii jest sprawienie, że „przestaniesz być trans” i zrezygnujesz z tranzycji. Twoim celem jest nie danie mu żadnych informacji, które mogą być wykorzystane przeciwko Tobie. Zarazem stosowane metody oporu muszą być o tyle subtelne, byś nie naraził_ się na kary za brak kooperacji. Jak się za to zabrać?

Co możesz zrobić?

Pierwsza i najważniejsza rzecz: próbuj zakończyć każdą sesję, nie dając terapeucie żadnych informacji, które może wykorzystać przeciwko Tobie; staraj się przedłużać maksymalnie swoje wypowiedzi, rób przerwy na pójście do łazienki, udawaj że nie rozumiesz o co biega, próbuj przekierowywać pytania terapeuty i strategicznie je wykorzystuj. Możesz udawać chęć do współpracy i odpowiadać na wszelkie skierowane do Ciebie pytania, jednocześnie nie zawierając w odpowiedziach żadnej wartościowej informacji. Siedzenie w kompletnym milczeniu, wybuchy gniewu, obelgi i inne działania, które mogą być uznane przez terapeutę za otwarcie wrogie, mogą spowodować koniec „sesji", ale niestety zwiększą szanse uznanie Cię za „dziecko z poważnymi problemami", które wymaga szerszej opieki, przez co możesz trafić na obóz modlitewny czy zostać wysłan_ do egzorcysty.

Na początek należy jednak ustalić czy rzeczywiście jesteś u osoby prowadzącej terapię konwersyjną.

Przykładowy scenariusz: dokonałś przed rodzicami lub opiekunami prawnymi coming outu, oni zaś zaciągnęli Cię do terapeuty, którego nie widziałś wcześniej na oczy. Czy możesz zaufać tej osobie? Znalezienie odpowiedzi na to pytanie jest zaskakująco proste. Osoby zajmujące się terapią konwersyjną rzadko używają preferowanego przez Ciebie imienia i w zasadzie nigdy nie będą używać Twoich poprawnych zaimków — chyba że odpowiadają one Twojej płci przypisanej Ci przy urodzeniu. Jeśli zatem podejrzewasz, że trafił_ś przed oblicze takiego terapeuty, poproś aby używał on właściwego imienia i zaimków. Praktycznie każdy nietransfobiczny terapeuta uszanuje tego typu podstawową prośbę pacjenta. Jeżeli tak się stanie, to możesz bezpiecznie i otwarcie z nimi rozmawiać i współpracować.

Jeśli terapeuta odmówi, natychmiast przejdź do stosowania naszych technik. Ta osoba nie jest Twoim przyjacielem, bez względu na to, jak miła wydaje się być. Jej celem jest przekonanie Cię, że nie jesteś trans i nic, co powiesz lub zrobisz nie doprowadzi do zaakceptowania Twojej tożsamości. Nie warto tracić czasu na próby.

O technikach

Musisz zróżnicować to, jak je wykorzystujesz przez mieszanie czy łączenie ich ze sobą. Przykładowo możesz udawać zmęczenie i udzielać długich, nieco chaotycznych odpowiedzi, które ostatecznie prowadzą donikąd. Unikaj jednak ciągłego korzystania z tej techniki — terapeuta może zrozumieć, że chcesz go oszukać. Jeżeli zaś będziesz tak odpowiadać na każde szczególnie trudne pytanie, to terapeuta dowie się, których kwestii chcesz uniknąć. Dlatego też możesz również używać długich pauz „na myślenie”, prosić o dodatkowe wyjaśnienia pytania, czy jak wcześniej omawialiśmy, mówić długo i chaotycznie. Konieczne jest częste zmienianie używanych strategii — dzięki temu terapeuta nie dowie się, że chcesz go oszukać.

Strategia 1: Wykorzystaj pragnienie terapeuty do sporządzenia notatki z sesji.

Unikaj odpowiedzi na wprost zadane pytania. Nie zdradzaj mu czegokolwiek co wywołuje u Ciebie emocje, bądź jest dla Ciebie w jakikolwiek sposób ważne. Zamiast tego, staraj się rozwlekać swoje wypowiedzi przez zawieranie w nich długich opowieści o kompletnie nieistotnych rzeczach pozbawionych konkretnej puenty. W ten sposób godzina terapii może minąć naprawdę szybko.

By nie pozostać gołosłownym — założmy, że dostajesz trudne pytanie. Twoja przykładowa odpowiedź może brzmieć jak coś w tym stylu:

„To w sumie całkiem ciekawe pytanie. Muszę się moment nad nim zastanowić. [pauza] Przypomina mi to trochę mojego kuzyna Krzyśka — jest kuzynem od strony siostry mojej mamy, widzimy się kilka razy do roku, bo mieszkają na wsi gdzie mają gospodarstwo — nie znam ich za dobrze, ale w mieście ciężko jest dostać tak dobre jajka i w sumie za nimi tęsknię. Ale wracając do Krzyśka, ma on dosyć dziwny zwyczaj, który polega na tym, że…..”

…i leć z tego typu historią dalej. To może być bardzo skuteczna technika oporu, gdyż prawdziwe terapie też mogą zawierać elementy swobodnej asocjacji. W pewnym sensie chodzi tu o rozproszenie uwagi terapeuty, zmuszenia go do łączenia wątków w nadziei, że wrócisz do konkretów albo dojdziesz do jakiś sensownych wniosków. Jeżeli będziesz jednak tak robić cały czas, większość terapeutów zrozumie o co tu biega.

Strategia 2: Poproś o wyjście do łazienki.

Nic skomplikowanego. Jeżeli wypytywanie staje się zbyt intensywne czy potrzebujesz chwili, każdy sensowny terapeuta powinien się zgodzić na wyjście do toalety. Jeżeli odmówią, nalegaj z rosnącą desperacją. Twierdź, że chce ci się tak bardzo, że nie możesz myśleć, ani odpowiadać na ich pytania. Mów, że aż cię boli od trzymania. Gdy tylko ogarną, że nie wydobędą od Ciebie niczego nowego, powinni cię puścić.

Strategia 3: Udawaj bądź wyolbrzymiaj ból, chorobę czy zmęczenie

Bądźmy szczerzy. Młodzież od zamierzchłych czasów wciskała kit o chorobie, by tylko nie iść do szkoły. Jeżeli ludzie myślą, że jesteś chor_ i nie są bandą antyszczepów, to raczej nie będą chcieli siedzieć z Tobą zamknięci w jednym pomieszczeniu. Zawsze przesadzaj mówiąc o swoim zmęczeniu, chorobie czy urazach. Możesz używać tego triku, by od czasu do czasu uniknąć sesji. Inną opcją jest udzielanie wolnych, monosylabowych, letargicznych wręcz odpowiedzi na pytania, albo mówienie wprost, że „Strasznie przepraszam, ale okropnie się czuje. Nie spał_m prawie wcale tej nocy i strasznie mnie boli głowa. Nie mam siły na to dzisiaj." Takie zachowanie powinno uchronić Cię od terapii. Atak kaszlu, by podwyższyć stawkę, również nie zaszkodzi. Staraj się jednak nie nadużywać tej strategii — jeżeli będzie się często powtarzała to łatwo ogarnąć, że kłamiesz. Sprawdza się jednak jako ostatnia deska ratunku, gdy naprawdę nie masz siły na terapię.

Strategia 4: Wykorzystuj pragnienie terapeuty do zbudowania profilu pacjenta i gadaj o rzeczach, które nie mają dla Ciebie znaczenia.

Sprytnie jest gadać o na przykład Twojej ulubionej drużynie piłki nożnej, gdy w rzeczywistości zupełnie Cię ona nie obchodzi. W ten sposób sprawiasz wrażenie, że bardzo Ci zależy, co staje się fałszywym tropem w trakcie kolejnych sesji. Terapeuta zajmujący się terapią konwersyjną może bardzo się starać, by zbudować profil pacjenta i istnieje szansa, że nie będzie Ci przeszkadzał w mówieniu, w nadziei że trafi na coś, co będzie miało znaczenie na późniejszych sesjach. Ważne dla nich będzie to, że cały czas mówisz i nie wydajesz się być agresywn_, a dla Ciebie rolę gra to, że czas leci do przodu.

Pamiętaj, że nie musi być to koniecznie piłka nożna — możesz poruszać dowolny temat: trendy na Tiktoku, serial, fabułę podcastu, czy przedmiot w szkole. Warto jednak rzucać tematami, na które terapeuta też może się wypowiedzieć i stracić jeszcze więcej czasu — dzięki temu ciężar mówienia nie będzie spoczywał wyłącznie na Tobie.

Strategia 5: Rżnij głupa.

Jedną z najbardziej spektakularnych technik używanych przez amerykańskich więźniów wojennych w celu uniknięcia przesłuchań było właśnie rżnięcie głupa. Doug Heghdal (wyguglujcie go sobie, to świetna historia) wydawał się być bardzo przyjazny i niemal przesadnie pomocny, ale zarazem udawał brak zrozumienia dla wszystkiego poza najbardziej podstawowymi rozkazami swoich nadzorców.

Gdy siedzisz w gabinecie terapeuty zajmującego się terapią konwersyjną, zawsze możesz próbować marnować jego czas poprzez zadawanie pytań w stylu: „Hej, nie rozumiem o co Panu chodzi. Czy może Pan to wyjaśnić w prostszych słowach?" albo „Często nie rozumiem rzeczy ze słuchu, a to skomplikowane pytanie. Czy może Pan je zapisać, czy narysować o co chodzi?". Udawanie braku zrozumienia i odpowiadanie na inne pytania niż te zadawane również sprawia, że zegar idzie do przodu.

Pamiętaj tylko, że jest to dosyć trudna technika i ciężko ją przekonująco odegrać. Jeżeli jesteś szkolnym prymusem, któr_ udaje bycie analfabetą, łatwo będzie złapać Cię w kłamstwie. Warto przemyśleć więc, co dokładnie zamierzasz zrobić i mówić. Nawet jeśli nie chcesz iść w pełni w tą strategię, zadawanie okazjonalnie pytań o wytłumaczenie tematu jest bardzo przydatnym środkiem, który marnuje czas terapeuty.

Strategia 6: Odchodzenie od tematu.

Głównym celem terapii konwersyjnej jest wywołanie w Tobie wątpliwości dotyczących własnej tożsamości, bądź przekonanie Cię, że życie w bólu i kłamstwie stanowi najlepsze rozwiązanie „problemu". Twoim celem jest trzymanie terapeuty jak najdalej od kwestii jakkolwiek powiązanych z byciem LGBTQ. Jeńcy wojenni w Wietnamie starali się przekazywać swoim nadzorcom informacje, które Ci już znali. Jeżeli akurat nie wykorzystujesz strategii rżnięcia głupa, możesz mówić im o problemach, które nie są źródłem Twojej obecności w gabinecie. Przykład: „Naprawdę stresuję się tym, jak idzie mi matma i jak czuję się na zajęciach. Nie chcę się ciągle bać. Czy możemy pogadać o tym, co mogę zrobić, by czuć się lepiej?". Jest to praktycznie zakładanie sideł na terapeutę. Staraj się jak najdłużej przeciągać dyskusję. Dodatkowy plus tej techniki jest to, że możesz popracować nad swoimi realnymi problemami. Niektórzy terapeuci mogą iść w taki układ, przekonani że pomoc ze strachem przed matmą pomoże Ci w zrezygnowaniu z niecisheteronormatywności.

Strategia 7: Długie pauzy, pogrążanie się w myślach.

Siedzenie we wściekłej, ewidentnie wycelowanej przeciwko terapeucie ciszy nie jest dobrą opcją. Może sprawić, że uznają Cię za „nastolatka z problemami" i wyślą na egzorcyzmy czy obóz modlitewny leczący z transpłciowości/homoseksualności. Jednakże robienie od czasu do czasu dłuższych pauz, udawanie zamyślenia, w celu uspokojenia się i przemyślenia dalszego planu działania nie będzie niczym podejrzanym — tak się robi również na normalnej terapii. Pozwoli Ci to zmarnować trochę więcej czasu. Pomyśl o odpowiedzi, która będzie wpisywała się w opisywane przez nas techniki, uspokój się i przypomnij jakie masz opcje. Terapeuci rzadko domagają się odpowiedzi. Jeżeli Twój przerwie milczenie, możesz też zawsze powiedzieć coś w stylu: „Przepraszam, ale to dla mnie dosyć skomplikowana kwestia. Potrzebuję czasu na zebranie myśli, a teraz ciężko mi je znowu zebrać do kupy. Mogę poprosić o jeszcze trochę czasu?".

Jeśli wydajesz się współpracować z terapeutą, odpowiadasz na pytania i nie jesteś agresywn_, nie będą raczej chcieli Cię karać.

Strategia 8: Dbaj o sieć wsparcia.

Celem terapeutów konwersyjnych, jak i rodziców czy opiekunów prawnych, jest bardzo często odcięcie Cię od reszty świata i od każdej osoby, która aktywnie nie działa na rzecz podważenia Twojej tożsamości i poczucia własnej wartości jako osoby LGBTQ. Przyjaciele czy znajomi, którzy pomogą Ci w znalezieniu w tym wszystkim poczucia normalności, są niesamowicie ważni. Staraj się utrzymywać kontakt z tymi ludźmi.

Pamiętaj także, że niekoniecznie musisz szukać znajomych ze względu na ich tożsamość. Świetnym pomysłem jest szukanie LGBTQ-friendly grup, w których gromadzą się osoby podzielające Twoje zainteresowania. Łatwiej jest je znaleźć w anglojęzycznym internecie, ale absolutnie istnieją też takie polskie grupy — niezależnie od tego czy chcesz z kimś pogadać o finale Sk8, czy pograć w Minecrafta.

Jeżeli jednak z różnych powodów spali to na panewce, czy po prostu czujesz się źle, a żaden z Twoich przyjaciół nie jest dostępny online, możesz skontaktować się z którąś z organizacji, których dane kontaktowe znajdziesz na samym końcu artykułu. Dla bezpieczeństwa najlepiej użyj nie swojego telefonu, ale nie jest to konieczne. Daj im znać, że jesteś osobą, która została wbrew swojej woli umieszczona w terapii konwersyjnej. Osoby, które tam pracują będą w stanie udzielić Ci profesjonalnej pomocy psychologicznej i przegadać dalsze opcje.

Strategia 9: Ucieczka od sytuacji.

Jeżeli masz aktywne myśli samobójcze, rozważ zadzwonienie po karetkę. Zrób wstępny research na temat szpitala, do którego możesz trafić poprzez pytanie osób na trans grupkach, gdyż część szpitali psychiatrycznych w Polsce jest miejscami, które mogą tylko pogorszyć Twój stan (i to nie tylko ze względu na brak wiedzy o transpłciowości). Opowiedz osobom z pogotowia o swojej sytuacji, chęci do zabicia się i planach z tym związanych, byciu w terapii konwersyjnej. Kładź nacisk na to, że nie czujesz się bezpiecznie w domu. Jest to opcja, którą należy wykorzystać, gdy jest się na skraju wytrzymałości.

Jeżeli masz wspierających krewnych i taka opcja w ogóle jest możliwa w Twojej sytuacji, staraj się zrobić wszystko, by nie wrócić do Twoich rodziców/opiekunów. Rozważ napisanie do prawnika, który przedstawi Ci Twoje opcje:

  • Kampania Przeciwko Homofobii: prawo@kph.org.pl, bądź telefon w godzinach 10-17:00 od pon. do pt. (+48 22 423 64 38)
  • Fundacja Trans-fuzja: prawnik@transfuzja.org
  • Stowarzyszenie Lambda: prawo@lambdawarszawa.org
  • Grupa Stonewall: prawnik@grupa-stonewall.pl
  • Stowarzyszenie Tęczówka: prawo@teczowka.org.pl
  • Grupa Nieustającej Pomocy: kontakt przez stronę na FB

Wielu z nas — osób autorskich tekstu, pracujących nad jego polską wersją, czy ogólnie ludzi w społeczności osób LGBTQ — było w bardzo podobnych sytuacjach, które też zdawały się być bez wyjścia. Przeżyliśmy to jednak i możemy pomagać tym, którzy wciąż w nich tkwią. Pracujemy w miejscach, gdzie szanuje się naszą tożsamość, żyjemy w szczęśliwych związkach, tworzymy rodziny z wyboru. Przyszłość istnieje. Nawet w Polsce.

Czego nie należy robić?

Rada 1

Nie używaj przemocy, gróźb, krzyków, agresji czy czegokolwiek co sprawia że wydajesz się być „trudną" czy niebezpieczną osobą.

Całkowite zaniedbanie szkoły czy wejście w niebezpieczne środowiska i łamanie prawa tylko dalej skomplikuje Twoją sytuację i może sprawić, że wbrew swojej woli wylądujesz w psychiatryku, poprawczaku, u egzorcysty czy na obozie modlitewnym — albo mieszance wszystkich wymienionych. Życie w domu może być beznadziejne, ale zły, niedofinansowany szpital psychiatryczny, do którego trafił_ś wbrew swojej woli jest jeszcze gorszy.

Rada 2

Nie mów terapeucie o czymkolwiek co jest dla Ciebie naprawdę ważne, traumatyczne czy stresogenne, a co może być wykorzystane jako „źródło" Twojej transpłciowości czy niebinarności.

Celem takiego terapeuty jest użycie wszelkich posiadanych przez niego informacji przeciwko Tobie. Jednym z najczęstszych sposobów jest skupienie się na jakimkolwiek nieprzyjemnym wydarzeniu, niezależnie od tego jak obecnie nieistotnym i dawnym, by stwierdzić, że to właśnie przez to jesteś trans. Jeśli nie mają żadnych innych informacji i argumentów to mogą wykorzystać nawet rzeczy takie, jak śmierć ukochanego kota, gdy miał_ś 4 latka.

Rada 3

Nie rozmawiaj ze swoim terapeutą o czymkolwiek, choćby odlegle powiązanym z byciem niehetero czy trans.

Jedną z najskuteczniejszych strategii używanych przez „przyjaznych" przesłuchujących jest danie więźniowi przestrzeni na mówienie o czymkolwiek, co jest dla nich interesujące, bez zadawania żadnych pytań, a potem wykorzystywania tej wiedzy przeciwko Tobie. Celem terapeuty jest dowiedzenie się co sprawiło, że jesteś „w trans kulcie", czy jaka trauma spowodowała Twoją transpłciowość. Niektórzy wierzą, że bycie trans jest spowodowane przez oglądanie anime czy czytanie mangi. W Polsce hierarchowie kościelni i prawicowi politycy wypowiadali się też często o tym, jak seriale na Netflixie są zarazą moralną niszczącą duszę dzieci. Warto więc uważać na poruszane tematy.

Milczą, bo pragną dowiedzieć się czegoś, co może być wykorzystane przeciwko Tobie. Im dalej trzymasz się od tematu, na którym im zależy, tym lepiej. Jeżeli nalegają i próbują wycisnąć z Ciebie nowe informacje, staraj się używać opisanych przez nas wcześniej strategii.

Rada 4

Nie kłam i unikaj pół-prawd.

Terapeuci zajmujący się terapią konwersyjną będą robili wszystko, by złapać Cię na kłamstwie i wykorzystać je przeciwko Tobie. Mogą próbować udowodnić, że jesteś patologiczn__ kłamcą czy cierpisz na inny rodzaj zaburzeń i wymagasz większej ilości terapii bądź dodatkowych form „leczenia". Zarazem pamiętaj, że odesłanie Cię gdzieś dalej nie opłaca im się finansowo. Sesje terapeutyczne kosztują średnio od 150 do 250 zł za godzinę. Dopóki siedzisz tam i gadasz z dobrze fejkowaną ochotą, będą chcieli kontynuować „leczenie" u siebie. O ile oczywiście nie zaczną łapać Cię na kłamstwie za kłamstwem.

Rada 5

Nie milcz jak kamień.

Jeśli współpraca z Tobą będzie dla niego zbyt trudna, terapeuta może w końcu dać sobie spokój. Diagnoza będzie oparta na Twoim milczeniu i często dająca podstawy ku temu, by eskalować próby „leczenia" na sposoby, które mogą być gorsze od wcześniejszych. Z kolei jeśli będziesz milknąć, gdy tylko są poruszane niektóre tematy, to każdy terapeuta ogarnie, że są to tematy, które sprawiają, że czujesz się niekomfortowo i będą chcieli zmusić Cię do odpowiedzi.

Rada 6

Nie próbuj udowodnić, że jesteś od nich mądrzejsz_, tłumaczyć im świata czy czegokolwiek udowadniać.

Istnienie transpłciowości i niebinarności jest w tym momencie uznanym faktem naukowym przyjęty przez wszystkie światowe organizacje, w tym Światową Organizację Zdrowia, Organizację Narodów Zjednoczonych, a także polski medyczny mainstream. Wyłącznie szkodliwy wpływ terapii konwersyjnej na psychikę ludzką jest również bardzo dobrze udowodniony — stanowisko w tym temacie wydało nawet Polskie Towarzystwo Seksuologiczne. Twój terapeuta o tym doskonale wie, ale nie wpasuje się to w jego wizję świata i sposób na zarabianie pieniędzy — Ty nic z tym nie zrobisz. Nie zostali przekonani przez aktualny stan wiedzy medycznej i wszelkie istniejące autorytety, nie zostaną przekonani przez Ciebie. Nie zależy im na faktach czy logicznym rozumowaniu. Samodzielnie wybrali profesjonalną karierę w niszczeniu ludziom psychiki i organizują się wraz z podobnymi sobie szurami, wymieniając się informacjami i technikami na złamanie osób takich jak Ty. Będą chcieli sprowadzić Cię na manowce i wykorzystać wszystko co powiesz, by przy użyciu medycznego żargonu sprawić, że zaczniesz wątpić w swoją poczytalność i stracisz wszelkie poczucie własnej wartości. Tak zarabiają na chleb.

Nie baw się z nimi, nie graj w szachy z gołębiem — on jest tylko w stanie nasrać na planszę.

Potrzebujesz pomocy?

Artykuł jest tłumaczeniem transkrypcji filmiku stworzonego Erica Tannehilla i Kayley Whalen. Tłumaczenie wykonał Dag Fajt, a korektę Nina Kuta. Aktywność Kayley Whalen możecie śledzić na jej mediach społecznościowych: